dudniące, zmącone, powolne opadanie gdzieś na tle zdarzeń, gdzieś nisko ujęte, przed oczyma te poklatki, odwraca się osoba, obiektyw wydłużony, krok do przodu i wędrówka po skórze rozwinięta w historyczne trele morele, standardowo przewijają się lodowce i szybkie migawki miejsc, ludzi tych najbrzydszych (najpiękniejszych), ujęcie dysonansu poznawczego
obrzydliwe heterosugestie
zadajmy więc sobie w pierś klasyczny sylogizm
wszelkie rzeczy stworzone przemijają, piramidy egipskie są stworzone, nawet piramidy egipskie przemijają
podstaw świadomie zakorzeń nieświadomie
kupiłam buty plastikowe
(błyszczące)